Jedyną stałą rzeczą w naszym życiu jest zmiana…

O zasadach Huny – starożytnej wiedzy tajemnej

O tym, że niemożliwe może stać się możliwe dowiedziałam się kilka lat temu na kursie Kino Mana, gdzie zaczęłam oprócz masażu uczyć się zasad Huny.
Dla człowieka, który miał w sobie mnóstwo ograniczeń było to coś niesamowitego, coś nie z tej ziemi.
Bajka? Nie bajka?
Stara, piękna i mądra wiedza hawajskich kahunów zmieniła jednak moje życie i to bardzo, i to na lepsze!

Więc:

IKE
Świat jest taki, jaki myślisz, że jest.

KALA
Nie ma granic.

MAKIA
Energia podąża za uwagą.

MANAWA
Moc należy do teraźniejszości.

ALOHA
Kochać to być szczęśliwym z samym sobą

MANA
Cała moc pochodzi z wnętrza.

PONO
Skuteczność jest miarą prawdziwości.

To tak w dużym skrócie. Rozwinę to w następnych wpisach.
Najważniejsze w tym jednak jest to, żeby zrozumieć jaka moc się kryje w naszym myśleniu.
Nasze myśli w gruncie rzeczy mają tę niezwykłą energię, która kształtuje nasze życie.
Myśli zawsze wywołują jakieś emocje, emocje wpływają na nasze samopoczucie, a nawet więcej.

Pięknie to ujął Frank Outlaw:

Zważaj na swoje myśli, stają się wszak słowami.
Zważaj na swoje słowa, stają się czynami.
Zważaj na swoje czyny, stają się nawykami.
Zważaj na swoje nawyki, kształtują charakter.
Zważaj na swój charakter, on staje się Twoim losem.

IKE – świat jest taki, jaki myślisz że jest

Myśl, to energia
i wiele może zdziałać. Każdy wie, że jeśli intensywnie sobie wyobrazi, że wkłada do ust piękny, soczysty, kwaśny plasterek cytryny napłynie mu ślina do ust. Cytryna wprawdzie jest tylko w naszej wyobraźni, ale nasze ślinianki reagują.
Czy to nie jest wspaniałe?
No i co to znaczy? Jak to można wykorzystać?
To tylko przykład jeden z wielu potwierdzający fakt, że nasze ciało reaguje na nasze myśli.

Można to wykorzystać w wizualizacji, w relaksacji, w kreowaniu naszej rzeczywistości… Szamani wykorzystują to w uzdrawianiu. Okazuje się, że marzenia mogą się spełniać jeśli wystarczająco intensyfikują się w naszych myślach. Wszystko zależy od tego o czym myślimy. Jeśli myślimy, że świat i ludzie są piękni i dobrzy, taki świat przyciągamy, takich ludzi poznajemy i czujemy się wspaniale. Jeśli myślimy, że wszędzie czyha na nas zło i paskudni ludzie… W końcu przyciągniemy sytuacje, które potwierdzą prawdziwość takiego przekonania. Zresztą nawet polskie powiedzenia to potwierdzają, np.” Nie wywołuj wilka z lasu…” albo: „Wykrakałeś to sobie.” Intuicyjnie przeczuwamy lub wiemy, ze coś możemy przyciągnąć, więc po co przyciągać rzeczy złe? To działa też w drugą stronę, możemy przyciągać dobro i same pozytywne rzeczy, tylko myśleć też trzeba pozytywnie.
I do tego wszystkich zachęcam i siebie też :)

KALA – nie ma granic

W pierwszym odruchu zaprzeczyłam takiemu stwierdzeniu i obruszyłam sie, prychnęłam pogardliwie i z niedowierzaniem, a ty?
Minęło parę lat i już nie kręcę głową. Teraz wiem, że wszystkie granice, które widzę są wytworzone przez moje przekonania.
Kiedyś byłam głęboko przekonana, że jak zetknę się z kimś chorym zarażam się i tak faktycznie było. Wystarczyło, ze ktoś kichał, czy kaszlał przy mnie, żebym za dwa dni robiła to samo, no i wściekła byłam, że nie siedzi taki w domu, tylko chodzi i zaraża…

Dzisiaj już wiem, że to było moje przekonanie, mój program.
Po pierwsze myślałam, że się zarażę i przyciągałam chorobę.
Po drugie myślałam, że nie ma na to rady.
Okazało się, że myślenie nie ma granic, że mogę myśleć inaczej. Więc powiedziałam sobie, że wiszą mi te wszystkie wirusy i nie działają na mnie, że jestem zdrowa i do niczego nie potrzebuję choroby. Przestałam się bać. W ten sposób nie tylko zmieniłam swoje podejście do choroby, ale przekroczyłam pewne swoje ograniczenie. Od kilku lat ani razu się nie zaraziłam od nikogo i już nie unikam chorych.

Naprawdę, nie ma granic, wszystko, co jesteś w stanie sobie wyobrazić może się spełnić.
A czasem nawet to, co trudno sobie wyobrazić.
Żar ogniska jest gorący… Nigdy wcześniej nie myślałam, że można tego dotknąć. Okazuje się, że można się nawet po tym przejść. W określonych okolicznościach, przy odpowiednim nastawieniu umysłu, po usłyszeniu wewnętrznej zgody idzie się przez ogień bosymi stopami jak po puchu. Przeszłam raz, gdy usunęłam granice strachu i uzyskałam pewność, że się nie poparzę. I tak było, nikt nie miał poparzonych stóp. Niemożliwe zowu stało się możliwe. I tak przekonałam się niejeden raz, że rzeczywiście, obiektywnie nie ma granic. To my je sobie stawiamy. To nasze przekonania stawiają nam granice. Więc od dziś poszerzaj swoje granice. Oczywiście nikogo nie zachęcam, żeby chodził po ogniu. To można zrobić pod okiem dobrych trenerów, w odpowiednich okolicznościach. Podałam tylko spektakularny przykład, bo przynajmniej ja najlepiej uczę się na przykładach :) A ja po żarze przeszłam na warsztatach Ady i Leszka Suchów. Pokonałam tam jeszcze jedno swoje ograniczenie, ale o tym sza.

MAKIA – energia podąża za uwagą

Myśl to energia.

Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nasze myśli mają taką moc. Myślimy negatywnie, snujemy najgorsze przypuszczenia, przewidujemy niedobre rzeczy… Czy możemy się potem dziwić, że nasze życie jest nieszczęśliwe, że nic nam nie wychodzi? Nie powinniśmy się dziwić, bo karmimy energią nasze negatywy, a one rosną i wypełniają nam i naszym bliskim życie. Energia podąża za uwagą – to, czemu poświęcamy uwagę rośnie i manifestuje się. Wprawiamy w ruch samospełniające się przepowiednie!

A przecież o ile lepiej by było dla nas nie gnębić siebie, ale budować.
Poświęcić całą naszą uwagę rzeczom dobrym i budującym.
Więc… Skoro energia podąża za uwagą…
Koncentrujmy się na tym czego chcemy, a nie na tym czego nie chcemy.
Koncentrujmy się na zdrowiu, a nie na chorobie.
Koncentrujmy się na tym co mamy, a nie na brakach.

Na tej zasadzie oparte też jest uzdrawianie.
Masażysta w czasie masażu całą swoją uwagę kieruje na konkretną część ciała i wysyła tam energię. Osoba masowana odbiera to na poziomie podświadomym i przypomina sobie, że w normalnym stanie ciało jest zdrowe. Organizm dostaje impuls do samoleczenia. Ale efekt jest o wiele wyraźniejszy, jeśli jest współpraca i osoba na stole do masażu też skupia swoją uwagę na uzdrowieniu. Nie tylko swojego ciała, ale i życia.

Wszyscy posiadamy pewne talenty i umiejętności. Używamy ich, aby osiągnąć cele, które zawsze powstają najpierw w głowie. Zamanifestować je możemy poprzez skierowanie swojej uwagi na ich realizację. Bez wewnętrznej wizji w naszym życiu nie zdarzyłoby się nic, co wychodzi poza podstawowe instynkty.

W tym sensie rzeczywiście wszyscy ciągle stwarzamy swój świat. Opieramy się na naszych nastawieniach, planach i zamiarach, które pielęgnujemy w naszych myślach. Więc pielęgnujmy to, co jest dla nas dobre i to czego pragniemy. Wyrzucajmy złe myśli jak śmieci, neutralizujmy je, żeby nam nie szkodziły. Zastępujmy je myślami budującymi i kreatywnie twórzmy naszą przestrzeń życiową koncentrując uwagę na „szklance do połowy pełnej”.
Dzięki temu jakość naszego życia na pewno się poprawi.

MANAWA – moc należy do teraźniejszości

Czwarta zasada podnosząca jakość życia.

Niestety z byciem tu i teraz zawsze miałam kłopoty, jak zresztą większość ludzi. Wybiegamy w przyszłość martwiąc się na zapas, oglądamy się w przeszłość żałując tego co zrobiliśmy i tego czego nie zrobiliśmy. Jesteśmy nieuważni, nie umiemy cieszyć się tym co mamy. No i w związku z tym często jesteśmy nieszczęśliwi. A przecież tak naprawdę nie mamy już wpływu na to co było, to już historia, przeszłość, niczego w tym nie zmienimy i trzeba się z tym pogodzić. Podziękować temu co było i iść dalej. I być tu i teraz, bo tylko teraz możemy działać, tylko teraz mamy moc.

A przyszłość? No cóż, też nie do końca mamy na nią wpływ, ale możemy ją kształtować naszą teraźniejszością, bo od tego co i jak robimy teraz może zależeć w pewnej części nasze jutro.
Więc co? Skupmy się na tym co robimy dziś. W jedynym prawdziwym momencie życia.
Wykonujesz jakąś pracę? Skup się na niej.
Rozmawiasz z kimś? Nie bujaj w obłokach, nie myśl, co zrobisz za chwilę, ale słuchaj.
Idziesz drogą? Patrz jaki jest świat dookoła. Jak pięknie wyglądają drzewa, które mijasz.
Jak cudnie grają kolory o zachodzie słońca. I jak fantastycznie wstaje nowy dzień i wyłaniają się z ciemności kontury rzeczy.
Popatrz na swoje dziecko, skup na nim swoją uwagę. Spójrz na swego partnera i uświadom sobie co czujesz. Co możesz zrobić z tym uczuciem.

ALOHA – miłość, kochać i być szczęśliwym

To chyba najpiękniejsze słowo świata.
Tak bardzo chcielibyśmy być kochani…
Tak bardzo chcielibyśmy kochać…
I pewnego razu przychodzi do nas ta wymarzona, piękna miłość. Jakiś czas trwa, a potem pozwalamy, żeby ją stłamsił upływ czasu. Poddajemy się codzienności i miłość powszednieje. Czasami bycie razem staje się nie tylko rutyną, ale i udręką. Ale nie zawsze, bo jest też tak, że kochamy całe życie i ta miłość jest najpiękniejszym darem. Skarbem cennym, o który bardzo dbamy. Dlatego z nami jest :) Jak to jest?

Co sprawia, że niektórzy zabijają swoją miłość?
Często jest to właśnie przewartościowanie. Przestaje być najważniejsza. Pozwalamy, żeby odeszła, a potem tęsknimy za nią i jesteśmy nieszczęśliwi. Czy nie lepiej dbać o miłość jak o kwiat najpiękniejszy? Pielęgnować ją i hołubić?
Jeśli będzie w naszym życiu najważniejsza, będzie kwitnąć wiecznie.
Aloha wszystkim!

MANA – moc pochodzi z wnętrza

Tak, to każdy ma w sobie swoją własną moc, którą może góry przenosić,
wystarczy tylko w siebie uwierzyć.
Każdy człowiek potrafi wiele zdziałać, gdy tylko odnajdzie swoją wewnętrzną siłę.
Zawsze mamy możliwość wyboru.
Zawsze istnieje jakieś rozwiązanie.
Ale musimy chcieć…

PONO – skuteczność jest miarą prawdy

Zastanówmy się, czy jesteśmy skuteczni w tym co robimy, czy nasze
działania przynoszą pozytywne rezultaty?
Jeśli tak, to dobrze, róbmy tak dalej.
Jeśli nie, zmieńmy sposób, podejście, metodę, pogląd, bo tylko taki jest dobry, który przynosi zamierzony efekt.
Nie bój się zmiany.
Nie bój się końca, bo to początek nowego.