Nie możemy rozwiązać problemu stosując taki sam rodzaj myślenia jaki stosowaliśmy przy jego tworzeniu.

— Albert Einstein
17.11 2013

Stres

Czy wiesz, że większość ludzi oczekuje od swego organizmu niezawodnego funkcjonowania obciążając się nadmiernie?

Myślą, że mają do dyspozycji niewyczerpany zasób sił. Takie przekonanie jest niestety złudne, bo przecież nie można bezkarnie eksploatować własnego organizmu. Nasze ciało potrzebuje nie tylko pielęgnacji, ale też opieki polegającej na odpowiednim treningu, przerwie na odpoczynek i regenerację. Nasze ciało woła, żeby nim się zająć. Mowa naszego ciała, to zmęczenie i ból…

Jak zignorujemy te sygnały pojawi się choroba, a przecież lepiej zapobiegać niż leczyć.

Jak obciążamy swój organizm?
Naprawdę różnie, najczęściej jednak kładziemy na nasze barki nadmiar obowiązków.
Przywiązujemy zbyt wiele wagi do drobiazgów, do rzeczy nieistotnych, bez których można się obejść. Bo zobacz, masz ciężką pracę, przychodzisz do domu i jak odpoczywasz? Czy w ogóle odpoczywasz? Co robisz, żeby odciążyć zmęczone mięśnie, niedotlenione płuca, nadwyrężony kręgosłup, i głowę pełną myśli o niezałatwionych sprawach. Czy dasz sobie oddech, żeby nabrać sił do rozwiązywania tych spraw? Gdy masz tak wiele do zrobienia nie chcesz nawet myśleć o relaksie. Ale czy słusznie? Czy wyjdzie ci to na zdrowie i czy twoje sprawy rzeczywiście zyskają?

Są stresy pozytywne, które nas mobilizują, dodają sił, a nawet są źródłem radości.
Nie wierzysz? A ślub na przykład, a wycieczka, lub jakaś uroczystość. To nas podnieca, czujemy się podekscytowani, oczekujemy wrażeń. Czasem wyzwala to w nas niespożytą energię. Jeśli twoje życie płynie leniwie, bez żadnego stresu może to znaczyć, że brakuje ci bodźców, motywacji, albo nie wykorzystujesz w pełni swoich zdolności . Widzisz, że umiarkowane dawki stresu są konieczne. Pomagają zwalczać infekcje, mobilizują intelekt, są oznaką radości życia. Taki przypływ adrenaliny bardzo lubimy.

Są też niestety stresy negatywne. Stresujemy się, gdy coś jest nie po naszej myśli, gdy się nie udaje, gdy ktoś sprawi nam przykrość, gdy mamy kłopoty w pracy, domu, czy w szkole. Odczytujemy to jako przeciwności losu, ale często świadomie ignorujemy. Jesteśmy zabiegani, nie mamy czasu na refleksję i nie zwracamy uwagi na sytuacje stresowe dopóki nie przekroczą pewnego poziomu. Doświadczamy wtedy nadmiaru stresu. A gdy napięcie nerwowe trwa zbyt długo, pojawia się ryzyko depresji lub załamania fizycznego.
Zresztą lista zaburzeń związanych ze stresem jest długa i nie będę tego wyliczać, bo chodzi przecież o to, żeby zapobiegać zanim się pojawią.

Jak więc zapobiegać? Jak bronić się przed nadmiarem stresu?
Sposobów jest wiele, każdy może wybrać to, co mu najbardziej pasuje.
Najważniejszą rzeczą jest nauczyć się rozładowywać napięcie.

A oto niektóre sposoby:

  • świadome oddychanie
  • medytacja
  • ruch na świeżym powietrzu lub jakikolwiek wysiłek fizyczny
  • taniec
  • słuchanie muzyki, najlepiej z dobrym tekstem pochłaniającym uwagę
  • lektura ciekawej książki
  • wizyta u kosmetyczki
  • spotkania z przyjaciółmi
  • masaż
  • hobby…

Jest pewnie jeszcze wiele takich rzeczy, które dają odprężenie. Dla każdego może to być coś innego. Najważniejsze jednak jest to, aby czasami pomyśleć o sobie i o tym, żeby zrobić coś tylko dla siebie. Zatrzymać na chwilę, wziąć oddech i trochę się rozpieścić. Zrób coś, co lubisz i na co masz ochotę, a Twoje ciało podziękuje Ci lepszym samopoczuciem.