Nie możemy rozwiązać problemu stosując taki sam rodzaj myślenia jaki stosowaliśmy przy jego tworzeniu.

— Albert Einstein
12.02 2013

Oddech

12 lutego, sobota. Jest godzina 18, za oknem ciemność i to od kilku godzin, a przecież jeszcze jest dzień. A może lepiej powiedzieć, że jeszcze nie ma nocy… Pocieszające jest to, że jednak już dnia przybywa. Na razie pomału 2, 3 minuty dziennie, ale np. 30 marca słońce zajdzie o 18.07, a 31-go o godzinę później o 19.08. Jeden dzień duży skok, ale to chyba dlatego, że będzie wiosenna zmiana czasu. Myślę, że poczujemy juz wiosnę, ale na razie trzeba cieszyć się zimą. To nic, że ciemno i zimno, że trzeba się otulać czapkami i szalikami. Każda pora roku ma swoje fajne cechy. Rześkie , mroźne powietrze, biały puch śniegu, szklisty lód na jeziorze i pięknie oszronione drzewa to widoki jedyne w swoim rodzaju. Patrzmy więc, podziwiajmy i cieszmy się zimą. Wykorzystujmy każdy słoneczny dzień na spacer, albo chociaż założywszy coś ciepłego otwórzmy okno i pooddychajmy. Jeszcze lepiej pojeździć na łyżwach, nartach czy sankach, albo porzucać śnieżkami.

No i po tym chyba przydługim wstępie doszłam do zasadniczego dziś tematu. Chciałam napisać o oddechu. Większości ludzi się wydaje, że oddech jest czymś tak naturalnym, że uczenie się go, czy w ogóle zwracanie na niego uwagi nie ma sensu. Jednak okazuje się, że ta większość właśnie nie umie oddychać. Mocno powiedziane, ale tak niestety jest. Małe dzieci oddychają prawidłowo przeponą, ale z wiekiem przepona sie spina, a oddech staje się coraz płytszy. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest stres. Stres jest dzisiaj wszechobecny i wywołuje negatywne emocje. Pod wpływem mocnych emocji uaktywnia się sympatyczny układ nerwowy, wzrasta poziom adrenaliny, serce bije szybciej, a oddech przyspiesza i staje się płytszy. Organizm jest błyskawicznie gotowy do obrony lub ucieczki. W bardzo dawnych czasach ucieczka często ratowała życie i żeby była efektywna organizm mobilizował wszystkie potrzebne siły. W tym celu blokował na tę chwilę trawienie i układ odpornościowy. Potem, gdy człowiek był juz bezpieczny następowało odprężenie i wszystko wracało do normy. W dzisiejszych czasach mechanizm „walki i ucieczki” włącza się o wiele za często, powodują to różne sytuacje stresowe. Na dodatek nie ma konkretnej walki ani ucieczki, a wybuch emocji najczęściej jest stłumiony, co powoduje permanentny stres komórkowy. Organizm nie ma szansy na naturalne odprężenie. W konsekwencji czuje się źle, a nawet zaczyna chorować. Dlatego bardzo ważną rzeczą jest umiejętność relaksacji. Najprościej poprzez oddech. Właściwie niemal każdy wie, że jak się zdenerwuje to dobrze jest na uspokojenie wziąć kilka głębokich oddechów. Ważne, żeby skierować na ten oddech całą swoją koncentrację. Ja mam jednak propozycję, żeby oddychać nie tylko wtedy jak już chcemy się uspokoić, ale zrobić z tego regularny nawyk, tak jak myjemy zęby po każdym posiłku, tak jak regularnie się odżywiamy, tak włączmy do tego regularne pogłębione oddechy.

Trzy razy dziennie zatrzymaj się na 30 sekund, skup się na odczuwaniu oddechu i zrób kilka głębokich, świadomych wdechów i wydechów. Jeśli możesz stań na lekko ugiętych nogach, złóż ręce na brzuchu, skup uwagę na czubku głowy i weź wdech, następnie przenieś uwagę na pępek i zrób wydech. Taka krótka medytacja z oddechem naenergetyzuje cię.

Stosując regularnie tę prostą praktykę:

  • dotlenisz się
  • usuniesz z ciała dwutlenek węgla
  • poprawisz działanie układu sercowo-naczyniowego
  • hormonalnego
  • odpornościowego
  • limfatycznego
  • uspokoisz emocje

Często proste rzeczy są bardo skuteczne, co ci szkodzi spróbować jak to działa. To taka moja pierwsza propozycja na nowy rok. Może to będzie dla ciebie czytelniku bodźcem do zainteresowania się technikami oddechowymi? Zachęcam do tego i serdecznie pozdrawiam życząc sukcesów w Nowym 2013 roku. Trzynastka, jak powszechnie wiadomo jest liczbą szczęśliwą, więc oczekujmy w tym roku wszystkiego najlepszego.