Słoneczna Piwnica Słoneczna Piwnica Słoneczna Piwnica Słoneczna Piwnica

«Aktualności

Po warsztatach

12 stycznia 2014

WP_20140105_006Byliśmy razem w fajnej grupie prawie całą niedzielę. Oczyszczaliśmy emocje poprzez taniec, medytację i malowanie oczyszczającej mandali. Zrobiliśmy przestrzeń na nowe i pomalowaliśmy motyla transformacji. Wyraziliśmy nasze pragnienia i poprzez namalowanie mandali przelaliśmy nasze marzenia na płótno. Teraz promieniują energią spełnienia. Niech nam się spełni wszystko co jest zgodne z pragnieniem naszych serc.
Kinga i Leszek podzielili się swoimi wrażeniami z tego wyjątkowego spotkania.

Leszek:
Obudziłem się w godzinie przedświtu. w mojej głowie kłębiły się myśli, które zmusiły mnie do wyjścia spod ciepłej kołdry. Poczułem potrzebę napisania tego co myślę i czuję. Włączyłem komputer i już wiem, że nie potrafię tak precyzyjnie jakbym chciał przelać na monitor tego co czuję. Kilka dni temu byłem uczestnikiem warsztatu, który uświadomił mi, że aby lepiej żyć, należy odkryć na nowo siebie. Przekonałem się, że poprzez odpowiednie ćwiczenia, mogę zmienić swoje myślenie do otaczającej mnie rzeczywistości. Dotarcie do wnętrza siebie nie jest łatwym zadaniem, jednak z pomocą mądrej i doświadczonej nauczycielki, wszystko jest możliwe. Różnego rodzaju ćwiczenia zaproponowane przez Danusię pozwoliły mi dotknąć tej głębokiej wiedzy. Medytacje w ruchu, malarstwo intuicyjne, ćwiczenia poprzez słuchanie i oddech – to dla mnie nowe i ciekawe doświadczenie. Malowałem mandalę na nowy rok z intencją i wiem, marzenia są po to, aby się spełniać. Jeżeli jeszcze do tego wszystkiego dodam przebywanie z ciekawymi ludźmi, którzy chcą coś zmienić w swoim życiu, chcą pokierować swoim losem, nauczyć się od nowa siebie, daje mi siłę i wiarę w to, że wszystko mogę.

Kinga:WP_20140105_011
Rok temu nie mogłam być na Noworocznym spotkaniu z Mandalą i dlatego tak bardzo się cieszę, że teraz mogłam tego doświadczyć. Niesamowite wrażenie wywarło na mnie malowanie mandali uwalniającej. Odczuwałam złość, którą przelewałam na papier pozbywając się jej. Natomiast zapisywanie swoich marzeń i pragnień, a później malowanie mandali w tej intencji, było bardzo emocjonujące….. to takie dziwne uczucie trwające 5-10 min (tyle mi zajmuje intuicyjne malowanie), jakby drżenie, pobudzenie nie dające nawet usiąść (musiałam malować na stojąco) i spływający na koniec spokój ……
A najwspanialsze jest to, że moje koło życia ożyło….Pierwsze moje marzenie na liście spełniło się już po 2 dniach !!!! :)))
Nawet jak teraz patrzę na swoją namalowaną mandalę, to uświadamiam sobie, że wygląda jak wirujące koło :)

No i na koniec chciałam napisać, że były jeszcze inne ciekawe rzeczy i doświadczenia, świetni ludzie, ciekawe rozmowy, śmiech i relaks. Trudno to opisać, dlatego zachęcam, żeby samemu doświadczyć dobrodziejstwa takich warsztatów.
Dana….. dziękuję :)

© 2012-2014 Słoneczna Piwnica. Pracownia Artystyczno-Terapeutyczna. Danuta Kozłowska - HTML5 - stat4u