Każdy bez wyjątku problem ma ostateczne źródło w nas samych.

— Carl Gustav Jung

O mnie

Nazywam się Danuta Kozłowska.
Witam serdecznie i zapraszam na spotkanie z masażem polinezyjskim i ze mną.

Danusia KozłowskaHawajski masaż Lomi Lomi Nui robię od 2006 roku i jest on moją największą miłością. Pierwszy raz zetknęłam się z tą formą pracy z ciałem i towarzyszącą jej filozofią, gdy poznałam Kasię Stambuldzys – cudowną istotę, która pierwsza dotknęła mnie „po hawajsku”. Wtedy poczułam jak to działa. Rzecz niemożliwa stała się możliwą. Nabrałam ochoty do życiowych zmian i zaczęłam działać. Widocznie był już najwyższy czas ku temu.

dyplom Lomi Lomi Nui

Międzynarodowy certyfikat „Kino Mana III Practitioner Training”

Lomi Lomi Nui nauczyłam się w Szkole Masażu Hawajskiego Manawa od wspaniałej nauczycielki Danusi Adamczyk. Była to właściwie szkoła życia, która pokazała mi nie tylko dobrą technikę, ale też hawajską filozofię – Hunę, taniec hula, medytację i sposoby na podnoszenie energii. Poznałam wspaniałą kulturę hawajską. Czułam wtedy w sobie głód wiedzy i wielką chęć doskonalenia się co czyniłam biorąc udział w szkoleniach hawajskiej nauczycielki Susan Pa’iniu Floyd gdzie zdobyłam międzynarodowy certyfikat „Kino Mana III Practitioner Training”.

Praca z ciałem i obserwacja jak to działa obudziły we mnie pragnienie rozszerzenia działalności o nowe techniki. Chciałam mieć więcej wiedzy i więcej umiejętności żeby moja praca była jeszcze bardziej efektywna. Zaczęłam studiować terapie naturalne w Studium Psychologii Psychotronicznej w Białymstoku. To był wspaniały czas z cudownymi ludźmi. Uczyliśmy się m.in. psychologii, anatomii, masażu klasycznego, masażu shiatsu, radiestezji, chromoterapii, bioterapii i wielu innych ciekawych rzeczy. Dużym przeżyciem były wyjazdowe warsztaty o różnej tematyce, np. trening interpersonalny, praca z wewnętrznym dzieckiem, runy, praca z klientem, Huna, NLP, homeopatia. Cała ta wiedza wprowadzana w doświadczenie sprawiała, że stawałam się coraz bardziej świadomą terapeutką.

Masaż PeLoHa

Certyfikat PeLoHa

Bardzo dużo zadziało się w moim życiu w 2010 roku. Wtedy to pojawił się Vedic Art i masaż PeLoHa. O mojej pasji artystycznej i o Vedic Art można przeczytać tu: Vedic Art.
Natomiast o pięknym masażu PeLoHa mogę napisać, że po zdobyciu certyfikatu w 2010 r. i regularnej praktyce zaczęłam go kochać coraz bardziej i w tej chwili wykonuję go z wielką przyjemnością i dobrymi efektami chyba nawet częściej niż Lomi.
W 2012 roku miałam przyjemność i szczęście doskonalić się u samego twórcy tego masażu Alana Earle’a na specjalnym spotkaniu dla praktyków. Było to niesamowite przeżycie doświadczyć dotyku od Alana i poznać tak wyjątkowego człowieka.

Słoneczna Piwnica

Słoneczna Piwnica

Początek roku 2013 zaowocował masażem Mukti i to jest mój autorski projekt. Na bazie mojej wiedzy i praktyki powstał zabieg, który pierwotnie miał być liftingującym masażem twarzy, ale się rozrósł do godzinnej fizyczno-energetycznej pracy z ciałem. Słysząc informacje zwrotne od klientek cieszę się, że tak fantastycznie działa na całość a nie tylko na część człowieka. Bowiem moją filozofią i dążeniem jest traktowanie klienta holistycznie i taki też jest cel tego masażu.

 

 

Zrobiłam wiele masaży różnym osobom. Najmłodsza  miała lat 9, a najstarsza ponad 70. Na każdej z nich masaż zrobił wrażenie, Słyszałam wiele różnych informacji zwrotnych. Czasami tak pięknych, że aż warto by było je na bieżąco zapisać. Niestety takie wrażenia są wypowiadane w stanie relaksu po masażu i potem te piękne słowa ulatują. Jednak pozytywne wrażenia zostają i we mnie i w moich klientach.

Niektórzy ubrali swoje wrażenia w słowo pisane  i tych cytuję poniżej serdecznie dziękując za podzielenie się radością odczuwania pięknego dotyku Lomi, PeLoHa czy Mukti.

Danusię poznałam w styczniu 2008 roku, od tego czasu skorzystałam z wielu masaży. Były to dla mnie niezapomniane przeżycia, okazja do wyciszenia, nawiązania kontaktu z ciałem i dialogu z duszą. Spotkanie z Danusią, jej spokój i ciepło, rozmowa i zielona aromatyczna herbata przed masażem, łagodnie wprowadzają w nastrój całego zabiegu. Danusia wykonuje masaż w dużym skupieniu, z miłością i szacunkiem pochyla się nad ciałem. I jeśli sami pozwolimy sobie na rozluźnienie i wejdziemy całym sobą w tę atmosferę, to mamy szansę przeżyć coś naprawdę niezwykłego, zobaczyć siebie i swoje życie z innej perspektywy i poczuć, że wszystko jest możliwe.Małgorzata

Podpisuję się pod słowami Małgorzaty. Sam masaż jak i również jego wykonanie wywarło na mnie przeogromne wrażenie. Jak nigdy dotąd, nie dostrzegałem w masażu niczego nadzwyczajnego, tak teraz stał się on przyjemną formą odpoczynku i relaksu a dodatkowo wpłynął pozytywnie na dolegliwości. Polecam Wszystkim i czekam na kolejną Twoją wycieczkę Danusiu do Dublina… w Irlandii :)
Robert

Danusia. Cieszę się że Cię poznałam i skorzystałam z masażu. Dotyk Twoich delikatnych, ciepłych dłoni, serdeczny głos wprowadził mnie w cudowny relaks dający przyjemne ukojenie. Dajesz energię.
Grażyna

Danusiu dziekuje losowi,ze mnie zetknal z Toba:jestes niezwykla osobka.Moge sie od Ciebie uczyc jak pieknie zyc. Twoja strona jest interesujaca. Dzieki,dzieki
Sabina

Danusiu, wiem najlepiej jak uzdrawiający i miły jest Twój dotyk, masz piękne ręce i złote serce, dobrze, ze jesteś.
Leszek

Danusiu cieszę się, że Cię poznałam. Jesteś wrażliwa, ciepła i dobra, a masaż w Twoim wykonaniu to sama przyjemność. Pozdrawiam Cię z głębi serca!
Dominika